Nauka, składy i realna energia treningowa.
vitafuel.

Suplementy na menopauzę pod lupą: dlaczego eksperci nie polecają żadnego z nich

Brytyjska organizacja konsumencka Which? opublikowała analizę 26 suplementów diety kierowanych do kobiet w okresie perimenopauzy i menopauzy, dostępnych w Amazon, Boots i Holland & Barrett.

Jacek Jaworski, Fizjolog sportu i analityk wydolnościowy · aktualizacja 13 października 2026

Suplementy na menopauzę pod lupą: dlaczego eksperci nie polecają żadnego z nich

Suplementy menopauzalne: 26 przeglądów, zero rekomendacji

Żaden z ocenionych produktów nie otrzymał rekomendacji Best Buy — wynik rzadki dla przeglądów tej organizacji, która niedawno w dwóch osobnych analizach wskazała sześć produktów witaminy D oraz pięć suplementów magnezu.

Co zmierzono i co wyszło

Autorkami analizy są dietetyczka kliniczna Sophie Medlin oraz badaczka zdrowia publicznego Shefalee Loth, główna badaczka Which?. Każdy preparat oceniono pod kątem trzech parametrów: kosztu dziennej dawki, zawartości witamin, minerałów i składników botanicznych oraz substancji pomocniczych typu wypełniacze.

Zakres cenowy preparatów menopauzalnych sięgał od 0,5 do 1,33 funta za dzienną dawkę. Dla porównania, podstawowe multiwitaminy kosztują około 6 pensów dziennie. Wśród trzech głównych zastrzeżeń znalazły się: brak wiarygodnych danych klinicznych dla składników botanicznych, niskie dawki substancji aktywnych oraz nieproporcjonalnie wysoka cena względem deklarowanej funkcji.

Wśród ocenionych marek znalazły się Holland & Barrett, Wild Nutrition oraz Love Mushrooms. Przykładowy Holland & Barrett Menopause Complex (50 pensów dziennie) zawiera dwie tabletki: multiwitaminową oraz botaniczną. Pierwsza dostarcza witaminy i minerały w dawkach pokrywających lub przekraczających 100% wartości referencyjnej (NRV). Druga zawiera czerwoną koniczynę w dawce uznanej za potencjalnie skuteczną. Pozostałe składniki, szałwia, ekstrakt zielonej herbaty i witamina B6, są poniżej progów określonych w badaniach klinicznych.

Odpowiedź branży: forma ma znaczenie

Jen Julian, dyrektorka operacyjna GenM, organizacji zrzeszającej marki objęte symbolem MTick dla produktów przyjaznych menopauzie, zwróciła uwagę, że przegląd pominął kwestię form chemicznych nutrientów. Aktywne formy składników wpływają na biodostępność i wchłanianie. Może to uzasadniać wyższą cenę preparatów. Podkreśliła jednocześnie, że sama obecność składnika na etykiecie nie gwarantuje zamierzonego efektu. Liczy się zarówno dowód naukowy na dany składnik, jak i jego ilość w formule.

Dr Abbie Cawood, dyrektorka naukowa Holland & Barrett, zaznaczyła, że suplementy diety mają za zadanie uzupełniać zrównoważoną dietę. Ich rolą nie jest leczenie objawów menopauzy. Preparaty wieloskładnikowe są projektowane jako całościowe formuły, w których nie każdy składnik odzwierciedla dawkę z badań nad pojedynczymi interwencjami. Wiele witamin i minerałów w ich Menopause Complex dostarczanych jest na poziomie równym lub przekraczającym 100% NRV.

Werdykt: dawka rozstrzyga

Przypadek rynku suplementów menopauzalnych ujawnia strukturalny problem całej branży. Chodzi o lukę między dawkami stosowanymi w badaniach klinicznych a dawkami komercyjnymi. Składniki takie jak szałwia czy czerwona koniczyna mają pewne wsparcie w literaturze. Ich skuteczność zależy jednak od precyzyjnie określonego progu dawkowania, którego większość preparatów nie osiąga.

Dla każdego konsumenta suplementów, w tym osób aktywnych fizycznie i sportowców, reguła pozostaje prosta. Skuteczność wyznacza nie obecność składnika na etykiecie, lecz jego ilość w formie biodostępnej, potwierdzona w kontrolowanych badaniach. Dotyczy to zarówno boosterów przedtreningowych, jak i wyspecjalizowanych preparatów na konkretne stany fizjologiczne. Dopóki producenci nie ujawniają pełnych profili dawek i form chemicznych, zakup pozostaje jedynie hipotezą wymagającą walidacji klinicznej.

Inne produkty